wtorek, 21 października 2014
CV po niemiecku - pierwszy kompletny poradnik
Vademecum jest pierwszą tego typu obszerną publikacją w języku polskim. Przybliża zasady ubiegania się o pracę na miarę kwalifikacji w języku niemieckim. Zawiera 18 przykładów aplikacji o pracę osób posiadających różne wykształcenie w różnych zawodach i na różnym etapie ścieżki zawodowej.
Za pomocą tego vademecum przygotujesz w języku niemieckim życiorys, list motywacyjny i profil na portalach społecznościowych dla profesjonalistów.
Ponadto poznasz:
. strategie i metody poszukiwania pracy;
. narzędzia przydatne w poszukiwaniu pracy;
. zasady udanego zdjęcia aplikacyjnego i inne formalne reguły aplikacji o pracę;
. istotne aspekty aplikacji elektronicznej i papierowej wysyłanej pocztą;
. treść ogłoszeń o pracy i ich implikacje dla procesów aplikacyjnych;
. zalety aplikacji inicjatywnej;
. najnowsze trendy w zasadach ubiegania się o pracę w krajach niemieckojęzycznych.
Przedmowa...9
Podziękowania...11
Wstęp...13
1. Przygoda z pracą w krajach niemieckojęzycznych...17
1.1. Czy praca za granicą Cię uszczęśliwi(a)?...17
1.2. Jak dobrze musisz znać język niemiecki?...19
1.3. Najbardziej poszukiwani specjaliści...20
1.4. Strategie prowadzące do podjęcia pracy w krajach niemieckojęzycznych...22
1.5. Trendy w niemieckich procesach aplikacyjnych o pracę...24
2. Narzędzia przydatne w poszukiwaniu pracy...27
2.1. Analiza SWOT...27
2.2. Szukanie pracy to projekt...29
2.3. Wizytówki...34
2.4. Wskaźniki wynagrodzenia...36
2.5. Inne narzędzia przydatne w poszukiwaniu pracy...37
3. Metody poszukiwania pracy...41
3.1. Odpowiadanie na ogłoszenia o pracy...44
3.2. Poszukiwanie pasywne...53
3.3. Kontakty...55
3.4. Zatrudnienie tymczasowe...57
3.5. Kampania na rzecz zatrudnienia...59
4. Ogłoszenia o pracy...61
4.1. Ogłoszenia o pracy w drugiej osobie liczby pojedynczej...69
4.2. Ogłoszenia o pracy w języku niemieckim w Polsce...71
4.3. Ogłoszenia o pracy w języku angielskim w krajach niemieckojęzycznych...73
4.4. Inne wskazówki...74
5. Ogólne zasady przygotowywania aplikacji o pracę...79
5.1. Kryteria formalne...81
5.2. Zdjęcie aplikacyjne...84
5.3. Strona tytułowa...88
5.4. „Trzecia strona”...91
5.5. Załączniki...92
5.6. Różnice w aplikacjach o pracę w krajach niemieckojęzycznych...99
6. Życiorys...101
6.1. Sekcje życiorysu...105
6.2. Na co nie ma miejsca w CV...122
6.3. Życiorys europejski...123
6.4. Inne wskazówki...124
7. List motywacyjny...127
7.1. Sekcje listu motywacyjnego...128
7.2. Treść listu motywacyjnego...132
7.3. Najczęstsze błędy...143
8. Aplikacja inicjatywna...149
9. Formy aplikacji o pracę...155
9.1. Aplikacja elektroniczna...156
9.2. Formularz online...158
9.3. Aplikacja papierowa...161
10. Elementy aplikacji o pracę istotne dla kandydatów z Polski...165
10.1. Imię i nazwisko...165
10.2. Nazwy własne pracodawców, uczelni i szkół...166
10.3. Kierunki studiów i uzyskane tytuły...169
10.4. Nazwy miejscowości...171
10.5. Narodowość...172
10.6. Oczekiwane zarobki...172
11. Istotne elementy aplikacji o pracę wybranych specjalistów...175
11.1. Inżynierowie, informatycy, matematycy, biolodzy...175
11.2. Lekarze i pielęgniarze...176
11.3. Nauczyciele i wychowawcy...178
11.4. Architekci, dyrektorzy artystyczni i graficy...180
11.5. Naukowcy...183
12. Profil na internetowym portalu społecznościowym...189
12.1. Optymalny profil na XING...192
12.2. Optymalny profil na LinkedIn...198
12.3. Inne wskazówki...199
13. Posłowie...203
14. Przykłady aplikacji o pracę...205
14.1. Aplikacja na stanowisko inżyniera projektów...206
14.2. Aplikacja na stanowisko menadżera jakości...210
14.3. Aplikacja na stanowisko programisty Java...214
14.4. Aplikacja na stanowisko lekarza...220
14.5. Aplikacja na stanowisko pielęgniarza...224
14.6. Aplikacja na stanowisko grafika komputerowego...230
14.7. Aplikacja naukowca...234
14.8. Aplikacja na stanowisko menadżera ds. klientów kluczowych
(aplikacja osoby ze stopniem doktora o stanowisko poza uczelnią)...238
14.9. Aplikacja o praktykę w dualnym systemie kształcenia...242
14.10. Aplikacja o pracę studencką w dziale księgowości...246
14.11. Aplikacja o praktykę...250
14.12. Aplikacja studenta o patronat nad pracą magisterską...254
14.13. Aplikacja absolwenta na stanowisko specjalisty ds. SEO...258
14.14. Aplikacja na stanowisko kierownika działu...264
14.15. Aplikacja na stanowisko rekrutera (zmiana zawodu)...268
14.16. Aplikacja na stanowisko Business Development Menadżera
(aplikacja inicjatywna)...272
14.17. Aplikacja na stanowisko kierownika klubu fitness (praca w Polsce)...276
14.18. Aplikacja na stanowisko spedytora międzynarodowego (praca w Polsce)...280
Literatura...285
Spis ilustracji...289
Spis tabel...291
Indeks haseł...293
Więcej informacji:
www.cvponiemiecku.pl
http://www.8careers.eu/blog/pl/vademecum-cv-po-niemiecku.html
wtorek, 19 lutego 2013
Niezawodne wzory listów motywacyjnych – oksymoron?
Przeszukiwanie
internetu w poszukiwaniu dobrych porad dotyczących tworzenia listów
motywacyjnych jest czasochłonne. A efekty zazwyczaj trudne do wdrożenia, bo jak
naprawdę powinno się napisać list motywacyjny, żeby był rzeczowy i atrakcyjny?
Przeanalizowaliśmy ponad 50 wzorów listów motywacyjnych.
Wniosek: Darmowe
szablony i wzory CV niestety nie pomagają. Wzory dokumentów aplikacyjnych w
języku polskim, jakie znajdujemy w polskiej blogosferze są niezbyt dobrymi tłumaczeniami
z języka angielskiego.
Pamiętajmy więc o
tym, że wzory i szablony listów motywacyjnych często zawierają
1. Błędy:
- Niekorzystne
powtórzenia: „Liczę na
możliwość spotkania, podczas którego będę miał możliwość zaprezentowania
swojej kandydatury podczas
rozmowy kwalifikacyjnej” Lepiej można ująć to tak: „Liczę na możliwość
spotkania, podczas którego będę miał możliwość zaprezentowania swojej
kandydatury osobiście” albo „Liczę na możliwość zaprezentowania swojej
kandydatury podczas rozmowy kwalifikacyjnej”.
- „Podczas rozmowy
kwalifikacyjnej z przyjemnością szerzej uzupełnię informacje zawarte w moim CV”
Lepiej brzmi już: „Podczas rozmowy kwalifikacyjnej z przyjemnością podam
szczegóły informacji opisanych pokrótce w moim CV”.
- „Jestem w pełni
dyspozycyjny i w każdej chwili z przyjemnością przyjmę zaproszenie na
ewentualne spotkanie z Państwem.” Poprawniej brzmi już: “Jestem w pełni
dyspozycyjny i w każdej chwili mogę przyjść na spotkanie z Państwem”.
Pamiętajmy, nie można dostać zaproszenia na ewentualne spotkanie.
2. „Wyświechtane” zwroty
- „Znając
Państwa ugruntowaną pozycję na rynku i dynamiczny rozwój …”
- „Mając na
uwadze wysoką renomę Państwa restauracji …”
3.
Puste frazesy
- „Poszukuję
dalszych wyzwań oraz możliwości samorealizacji, a Państwa oferta wskazuje, że
stawiając kandydatowi wysokie wymagania, praca w … S.A. może dostarczyć wiele satysfakcji zawodowej.”
4.
Niepotrzebne wypełniacze
- „O mojej
dotychczasowej postawie w pracy może zaświadczyć list referencyjny od
poprzedniego pracodawcy”
- „…, o czym
także świadczą wymienione w CV kursy i certyfikaty”
5.
Ogólniki
- „Jestem
szczególnie zainteresowany tą ofertą pracy z powodu mojego dotychczasowego
doświadczenia, jak i dalszych celów zawodowych”
6. Fałszywą skromność
- Używanie słowa
ewentualnie w kontekście np. rozmowy kwalifikacyjnej: „Licząc na to, iż moje kwalifikacje spełniają Państwa
oczekiwania, mam nadzieję, że umożliwią mi Państwo ich weryfikację podczas
ewentualnej rozmowy kwalifikacyjnej.”, „Z przyjemnością dokładniej przedstawię
swoją kandydaturę podczas ewentualnej rozmowy kwalifikacyjnej.”
- „Jeśli byliby Państwo ostatecznie
zainteresowani moją skromną ofertą...” lepiej zastąpić
zdaniem w stylu: „Z przyjemnością spotkam się z Państwem osobiście”.
7.
Przykłady zdań, służących powtórzeniu informacji,
które powinien zawierać profesjonalny życiorys
- „Posiadam …
wykształcenie oraz …- letnie doświadczenie w obszarze / dziedzinie …”
- „W ramach
dotychczasowej praktyki zawodowej …”
- „Obecnie
pracuję jako … i zajmuję się …”
8.
Treści służące komunikowaniu zadań, a nie
osiągnięć:
- „W ciągu
ostatnich 2 lat do moich obowiązków …”
- „Do moich
podstawowych obowiązków należały …”
Ściągnięty
z Internetu szablon listu motywacyjnego nie przekona pracodawcy do kandydatury.
Niefortunnie sformułowany list motywacyjny może nawet zaszkodzić. Pracodawca
może dojść do wniosku, że kandydat jest leniwy, mało inteligentny i bez
wyobraźni, bo kopiuje krążące standardowe wzory.
Jeśli już pracujesz
z szablonami z Internetu:
- Bardzo krytycznie oceń
treść wzorów listów motywacyjnych
- Nie kopiuj całych ich
fragmentów
- Unikaj
zwrotów mających charakter informacyjny i sprawozdawczy
- Pamiętaj, że
zmniejszasz swoje szanse na pozytywne wyróżnienie się z tłumu konkurentów.
Dlatego
najlepiej list motywacyjny przygotować samemu lub poprosić o pomoc fachowca. Pomocne będzie także vademecum CV i profesjonalna aplikacja po niemiecku: http://www.8careers.eu/blog/pl/vademecum-cv-po-niemiecku.html
niedziela, 10 lutego 2013
Chiński Rok Węża – praca, kariera, życie zawodowe - czym się kierować: zimna krwią czy intuicja?
Zgodnie z
chińskim kalendarzem rok 2013 będzie Rokiem Węża. W kulturze Państwa Środka,
trwającej nieprzerwanie od 4000 lat uważa się, że w tym roku sukces odniosą ludzie
postępujący według zimnego rozsądku i kalkulujący logicznie, a nie osoby kierujące
się uczuciami i emocjami.
Czy coś w
tym jest? Jak to się odnosi do spraw zawodowych?
Kiedy emocje
związane z pracą biorą górę, ciężko nam je opanować: jeśli coś lub ktoś nas
ogranicza, denerwuje, brakuje nam rozwoju, wyzwania lub po prostu pieniędzy,
możemy być podenerwowani. Więc szukamy lepszej pracy i – zbyt często … działamy
niekonsekwentnie, pośpiesznie, „z doskoku”, nie jest nam łatwo przyswoić
wszystkie informacje, które do nas docierają, ale z drugiej strony powinniśmy
podjąć właściwą decyzję i działania.
Jak się
zachować, gdy wyczekiwany telefon od rekrutera dzwoni w najmniej odpowiednim
momencie? Co zrobić, jeżeli mijają tygodnie, a poszukiwanie pracy nie przynosi
pożądanych rezultatów?
Wiemy, co radzą w tym roku Chińczycy, ale tak naprawdę każdy potrzebuje
planu działania dla siebie, który sprawdzi się w sytuacjach wyjątkowych.
Zapraszamy do podzielenia się swoim podejściem do spraw zawodowych: czy
kierujecie się intuicją, czy chłodno kalkulujecie? I jakie są tego wyniki?
Będziemy o tym pisać na naszych stronach! Autorzy tekstów opisujących
ciekawą sytuację przynajmniej z jednym przykładem wezmą udział w losowaniu
jednego iPhone5.
Czekamy na Wasze zgłoszenia i opisy przez naszego
- bloga (poniżej w komentarzach)
lub bezpośrednio - e-mailowo forum (@) 8careers.eu
Zapraszamy!
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Praca w Chinach: Kwestią ...szczęścia i umiejętności
Magdalena Majorek
wyjechała w 2008 roku do Szanghaju, w ślad za mężem, któremu zaproponowano
kontrakt w Chinach. Oferta była na tyle ciekawa, a aura orientu na tyle silna,
że nie zastanawiała się długo by to zrobić. Porzuciła swoją karierę zawodową –
nie mając zupełnie żadnych planów na Chiny. Jednak z 10-letnim doświadczeniem w
pracy w DDB Warsaw patrzyła optymistycznie w przyszłość.
Jej pierwszą pracą w Państwie Środka był
dwumiesięczny projekt w agencji DDB Guanming. Następnie przez ponad trzy lata
zajmowała się koordynacją projektów General Motors w Chinach oraz w innych
krajach Azji i Pacyfiku, Bliskiego Wschodu, Afryki i Rosji w agencji McCann
Erickson Guanming.
Przed jakimi
wyzwaniami stanęłaś lądując w Szanghaju?
Musiałam zorganizować
sobie i naszej rodzinie życie od nowa, więc wyzwań było sporo. Większość z nich
była typowa dla osób przybywających do nowego kraju – znaleźć i urządzić mieszkanie,
wybrać szkołę dla dziecka, zadbać o wszelkie prawne dokumenty pozwalające na
legalny pobyt w Chinach, itp. Nie mówię już o sprawach tak prostych, jak –
zorientowanie się, gdzie robić zakupy, gdzie iść do fryzjera, do którego lekarza
się udać, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wyzwaniem był także brak znajomości
języka mandaryńskiego, mimo że Szanghaj wydaje się być bardzo nowoczesnym
miastem, pełnym zachodnich ekspatów i turystów, gdzie obecne są niemalże
wszystkie międzynarodowe korporacje.
Ponieważ
chciałam być dalej aktywna zawodowo, moim największym wyzwaniem było jednak znalezienie
pracy. Brak znajomości w Chinach, czyli guanxi, ogromnie utrudnia życie i
oczywiście szukanie pracy.
Jak zatem udało Ci
się znaleźć pierwszą pracę w Szanghaju?
Pierwszą
pracę znalazłam dość szybko – już po niecałych dwóch miesiącach od przyjazdu do
Chin. W znalezieniu tej pracy pomogły mi silne rekomendacje z warszawskiego
biura DDB i oczywiście fakt, że obie organizację należały do tej samej sieci
agencji reklamowych. Niemniej jednak w tym czasie skontaktowałam się ze wszystkimi największymi agencjami reklamowymi mającymi swoje biura w Szanghaju i odbyłam kilka rozmów kwalifikacyjnych.
Jak szukałaś pracy?
Wysyłając życiorys bezpośrednio do agencji czy przez Headhunterów?
Podania wysyłałam
bezpośrednio do agencji. Z headhunterami miałam niewiele do czynienia. Jedyną
firmą, w której przedstawiłam swoją kandydaturę, była firma Hudson, specjalizująca
się między innymi w wyszukiwaniu personelu do działów marketingu i agencji reklamowych.
Do kogo wysyłałaś
życiorysy?
Niestety
ciężko było trafić do konkretnych osób. Na recepcji nie chciano podawać kontaktów
do menadżerów liniowych. Więc często wysyłałam podania na ogólny adres email agencji,
tylko z dopiskiem HR.
Czy coś Cię
szczególnie zaskoczyło podczas procesów rekrutacyjnych w Chinach?
Wszystkie zaproszenia na rozmowy kwalifikacyjne
otrzymywałam telefonicznie. Po rozmowach nie otrzymałam żadnej informacji
zwrotnej za wyjątkiem tych dwóch, które zakończyły się pomyślnie. Wtedy
właściwie już w trakcie rozmowy było wiadomo, jaki jest jej rezultat.
W procesie
rekrutacyjnym, który przyniósł mi pierwszy angaż, rekrutowana byłam przez
Anglika. Nie byłam szczególnie zaskoczona sposobem rekrutacji. Także i kolejny
proces rekrutacyjny był dość prosty. Zaproszenie na jedyną rozmowę
kwalifikacyjną zakomunikował mi przez telefon sam mój późniejszy (chiński)
szef. W spotkaniu wziął także udział szef agencji z Ameryki, będący akurat z
wizytą w Szanghaju.
Częstym kryterium
wyboru kandydatów w Chinach jest znajomość chińskiego rynku, chińskiego
klienta? Czy można to kryterium ominąć?
To prawda,
bardzo ważna jest znajomość chińskiego rynku, chińskiego klienta, chińskiej
kultury, sposobu pracy, no i języka chińskiego. Ominięcie tego na początku
(zanim się taka wiedzę nabędzie) jest chyba niestety kwestią ...szczęścia.
Trzeba trafić na takie projekty/klientów, dla których takowa wiedza nie będzie
istotna i mieć w zespole ludzi, którzy się na tym znają. Tak właśnie było w
moim przypadku. Mój pierwszy projekt wymagał ode mnie przede wszystkim
kompetencji związanych z zarządzaniem projektami, egzekwowaniu poszczególnych
elementów projektu, umiejętności pracy pod presją czasu i sprostania wymaganiom
klienta. Reszta zespołu wniosła znajomość chińskich realiów.
Czym różni się praca
w agencji reklamowej w Polsce i w Chinach?
Na pierwszy
rzut oka jest podobnie – brief od klienta, brief dla kreacji, propozycje
kreatywne, akceptacja i realizacja. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że
praca nad propozycjami kreatywnymi w Chinach cięgnie się w nieskończoność.
Klienci nie przestają wprowadzać kolejnych zmian i nowych pomysłów. Jest to dość
frustrujące dla odpowiedzialnego zespołu.
Poza tym –
tak, jak w Polsce, w agencji pracuje się do bardzo późnych godzin nocnych. Można
założyć, że o godzinie 10 wieczorem spotka się zespół w komplecie, co
niekoniecznie może się udać o 10 rano.
Jak przebiegała
współpraca z Chińczykami?
Współpraca
z lokalnym zespołem nie była taka prosta na samym początku. Nasze relacje
musieliśmy sobie „wypracować”. Działo się to powoli, wspólne projekty dawały
szanse poznania się wzajemnie. Relacje Chińczyk - cudzoziemiec są bardzo
skomplikowane. Trzeba dobrze znać kulturę, mentalność Chińczyków, sposób ich
myślenia i zachowania, żeby umieć postępować tak, by zostać zaakceptowanym. To
żmudny proces, ale fascynujący.
Przede wszystkim nie wolno dopuścić do tego,
żeby Chińczyk stracił swoją twarz. Dlatego nie należy nigdy krytykować go w
obecności innych. Krytykę można jak najbardziej przeprowadzić, ale na
osobności, wtedy gdy nikt inny już tego nie widzi.
Jak poradziłaś sobie
z brakiem znajomości języka chińskiego?
Języka
chińskiego uczyłam się bardzo krótko – tylko przez 3 miesiące. Dało mi to
podstawy, które pozwalały funkcjonować w Szanghaju (poruszać się po mieście,
robić zakupy, itd.). Większość ważnych spraw pomagał mi załatwić mój chiński zespół,
który mówił biegle po angielsku.
Jakie rady miałabyś
dla osób chcących przeprowadzić się do Szanghaju i szukać tam pracy w agencjach
reklamowych?
To bardzo
trudne pytanie. Nie wiem, czy miałabym jakaś taką złotą radę, która gwarantowałaby
znalezienie pracy w Szanghaju. Myślę, że najlepiej zabiegać o „wysłanie siebie”
przez swoją agencję-matkę.
Jeśli to
nie jest możliwe, trzeba przyjechać do Chin, uzbroić się w cierpliwość i szukać.
Poznawać ludzi, chodzić na spotkania networkingowe, traktować każdą rozmowę
kwalifikacyjną jako możliwość poszerzenia własnej sieci kontaktów, wysyłać życiorysy
i liczyć, że trafi się na agencję, która akurat będzie potrzebowała naszych
umiejętności.
Dziękuję bardzo za
rozmowę.
piątek, 25 stycznia 2013
Mity o negocjacjach płacowych
Negocjowanie płacy to jeden z najtrudniejszych elementów rozmowy kwalifikacyjnej. Przedstawiamy 7 mitów wokół negocjacji płacowych.
wtorek, 8 stycznia 2013
Własna strona internetowa zamiast życiorysu
Czy warto założyć osobistą stronę internetową?
Wiele firm oferuje dzisiaj
założenie własnej strony internetowej za darmo. Nie wymaga to umiejętności
programowania, własną stronę można mieć i w 5 minut.
Dla ludzi aktywnych zawodowo
istnieje wiele powodów, by założyć własną stronę www. Własny adres internetowy i profesjonalnie przygotowana strona to
przede wszystkim budowanie wizerunku osoby nowoczesnej, zaznajomionej z
trendami, odważnej – a to wszystko cechy, które odgrywają dzisiaj ważną rolę na
rynku pracy.
Na osobistej stronie można
zamieścić informacje o sobie, swoich kompetencjach i dokonaniach. Można tu
także publikować linki do artykułów prasowych, w których zawarte zostały własne
wypowiedzi, prezentować portfolio dokonań i załączać filmy o przeprowadzonych
projektach. Można także prowadzić bloga o tematach zawodowych.
Kolejnym plusem posiadania
własnego adresu www jest profesjonalny
adres poczty. Adres jan@nowak.pl wygląda nie tylko bardziej profesjonalnie
niż adresy darmowych systemów pocztowych, ale świadczy także o tym, że kandydat
nie jest laikiem w dziedzinie internetu. Dodatkowo wiadomości mailowe wysyłane
z konta pocztowego we własnej domenie nie zawierają reklam.
Własną stronę internetową można wyprofilować
w internecie zarówno pod kątem danych personalnych, jak i haseł związanych z
branżą właściciela strony. Dzięki takiemu wypozycjonowaniu stronę będzie można
łatwiej znaleźć w internecie.
Niemniej jednak własna strona
internetowa może być dość nieużyteczna
z perspektywy aktywnego ubiegania się o pracę. Po pierwsze wadą strony może być
zbyt ogólnikowe ujęcie doświadczenia kandydata, bo brakować jej będzie ujęcia elementów
istotnych dla konkretnej oferty pracy. Po drugie informacje na stronie trudno
jest zapisać do pliku i wydrukować, chyba że życiorys jest tam do dyspozycji
jako plik PDF lub WORD. Pojawia się wtedy jednak pytanie, dlaczego nie został
on wysłany bezpośrednio do rekrutera, a kandydat w gruncie rzeczy utrudnia
rekruterowi pracę. Po trzecie zamieszczanie linku do strony jako sposób na
obejście braku miejsca w formularzu zgłoszeniowym rzadko kiedy działa na
korzyść kandydata. Rekruterzy z reguły nie mają czasu by klikać na linki i
tylko w wyjątkowych przypadkach zapoznają się z treścią strony. Po czwarte opatrzenie
osobistej strony kodem dostępu potęguje nakład pracy rekrutera w drodze do zapoznania
się z naszym profilem i może prowadzić do odrzucenia naszej kandydatury.
Analizując
więc zalety i wady strony można stwierdzić, że tak naprawdę zaleca się je
osobom z branży internetowej i kreatywnej, dla których internet jest narzędziem
pracy, które w ten sposób mogą przedstawić zbiór swoich wcześniej wykonanych
prac. Kandydaci ze wszystkich innych grup zawodowych mogą ograniczyć się do
założenia profilu w portalu społecznościowym dla profesjonalistów, aby dać się
szybciej znaleźć osobie rekrutującej pracowników. Ale taki profil musi być
przygotowany bezbłędnie i atrakcyjnie, wtedy przekonuje rekrutera. Ale to już
inny temat na naszym blogu.
Do
zobaczenia wkrótce !
wtorek, 18 grudnia 2012
Trendy w CV w 2013 roku
Jeżeli chcesz, żeby w 2013 Twój życiorys był
nowoczesny powinieneś napisać go zgodnie z aktualnymi trendami. Niektóre praktyki
promowane są przez doradców kariery od lat, inne to wynik naszych przemyśleń i
doświadczenia.
Większość wynika z faktu, że pozostaje niewiele
czasu na przekonanie rekrutera do swojej osoby, od 10 do 30 sekund. Dlatego wykorzystaj
jak najlepiej ograniczoną ilość miejsca w życiorysie, rezygnując z
następujących punktów:
Adres – W świecie Web 2.0 najważniejszymi danymi kontaktowymi są adres e-mail
i numer telefonu. Adres zamieszkania ma znaczenie drugorzędne, a nawet lepiej go
usunąć, gdy życiorys zamieszczamy w bazie danych różnych giełd pracy.
Rodzice – Dzisiaj osoba kandydata przemawia sama za siebie, pochodzenie jest
nieistotne. Nie trzeba więc zawierać imion, wieku i zawodów rodziców.
Przynależność
religijna – Wiara jest kwestią prywatną. Informację o
przynależności religijnej warto podać tylko w przypadku ubiegania się o
stanowiska w organizacjach religijnych, jeżeli takowa przynależność jest
wymaganym kryterium.
Cel
zawodowy – Zamiast tego, lepiej zawszeć profil
zawodowy. Takie podsumowanie pozwala pracodawcy poznać kim jesteś i jaką
wartość możesz wnieść do organizacji. Cel zawodowy może zostać tylko w
przypadku świeżo upieczonych absolwentów z małym doświadczeniem zawodowym lub u
osób, które chcą podjąć pracę w nowym obszarze.
Cały
przebieg edukacji – W miejsce wszystkich szkół,
wystarczy obecnie wymienić tylko ukończenie ostatniej szkoły ogólnokształcącej.
Średnia
ocen – Wszelkie oceny mogą pozostać jedynie w
przypadku, kiedy kandydat właśnie skończył studia a jego średnia jest naprawdę
imponująca. Jeżeli kandydat ukończył studia ponad pięć lat temu, nie trzeba
pisać średniej.
Obsługa
komputera – W XIX wieku sprawne obchodzenie się
oprogramowaniem biurowym powinno być tak oczywiste jak umiejętność pisania i
czytania. To już nie umiejętność, która wyróżnia kandydata od innych i jest w
zasadzie niewarta wzmianki.
Referencje – Lista referencji albo wzmianka „na życzenie” odchodzą powoli do
lamusa. Zabierają niepotrzebnie miejsce i nic w zasadzie nie wnoszą do
życiorysu. Ponadto rozumie się samo przez się, że każdy poważny kandydat ma
listę referencji, którą może dostarczyć w późniejszym etapie rekrutacji.
Ponadto zawsze trzeba być krytycznym wobec
informacji zamieszczanych w życiorysie. Najlepiej objąć jest perspektywę
pracodawcy i ocenić, które z doświadczeń czy przebytych kursów są dla niego
atrakcyjne. Miesięczne
praktyki w czasach szkolnych z upływem czasu tracą swoją aktualność. Informacje o kursach komputerowych w programach niemających znaczenia
dla oferowanego stanowiska pracy przez pracodawcę też można pominąć.
Równocześnie dobrze jest zadbać o dobrą oprawę
graficzną życiorysu:
- lepiej przedstawić swoje osiągnięcia
używając równoważników zdań pisanych od myślnika („bullet points”) niż
wypisywać szczegółowo zakres obowiązków w formie ciągłego tekstu
- czasem warto wzbogacić życiorys innym
kolorem niż czarny. Używanie kolorów nadaje dokumentowi przejrzystość, a także przyspiesza
przekaz przez uwypuklenie niektórych informacji. Oczywiście w tym wypadku też nie
można przesadzać z ilością kolorów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
